Newsletter
Fakty / Wiedza / Opinie
Kup dostęp - od 35 zł / mcZobacz przykładowy newsletter.
Testuj Newsletter przez 30 dni za darmo.
Eksportowe hity to polskich sprzedawców internetowych to repliki broni, kwiaty, jeansy i… szaty liturgiczne.
E-sklep sprzedający akcesoria sakralne, należy do czołówki polskich eksporterów internetowych.
Internetowa sprzedaż na świecie dla wielu polskich firm może być szansą na spory biznes, wart rocznie od 150 tys. do ponad 1,6 mln dol.
Takie wnioski można wyciągnąć z poufnego raportu firmy PayPal, prowadzącej największy międzynarodowy system płatności online. Jej analitycy wzięli pod lupę przepływy finansowe z ostatnich dwóch lat związane z internetowymi transakcjami między podmiotami polskimi i zagranicznymi. Nie jest to w pełni wyczerpujący bilans e-rynku transgranicznego (nie uwzględnia np. transakcji rozliczanych przelewami), ale z uwagi na dominującą rolę PayPala w obsłudze transakcji zagranicznych, dane są te w dużym stopniu reprezentatywne.
W głębokiej niszy
Raport pozwala poznać polskich sprzedawców internetowych z pierwszej trzydziestki pod względem przychodów uzyskiwanych z zagranicy. Nie możemy zdradzić ich nazw, jednak większość i tak stanowią firmy, o których wiadomo niewiele. Kluczem do sukcesu okazuje się bowiem znalezienie bardzo głębokiej niszy. Przykładem może być spółka z Małopolski, która z powodzeniem sprzedaje na świecie przez internet specjalny składany stojak do mocowania kierownicy i pedałów do gier rajdowych na konsole. Inny przykład to firma z Pomorza sprzedająca dzięki wielojęzycznej witrynie szaty liturgiczne, sutanny i inne akcesoria sakralne (o tym, że ten sprzedawca jest z Polski można dowiedzieć się dopiero z… procedury reklamacyjnej). Jeszcze inne przykłady to spółki oferujące żywiczne modele m.in. pojazdów wojskowych dla kolekcjonerów lub repliki broni i osprzętu wojskowego.
Większość przedsiębiorców z czołówki rankingu PayPala nie szuka rozgłosu. - Nie mogę nic państwu odpowiedzieć - usłyszeliśmy od właściciela firmy z północy Polski sprzedającej na dużą skalę odzież jeansową, gdy spytaliśmy go, w jaki sposób dociera do klientów zagranicznych.
Metodą na skuteczny eksport internetowy może być adresowanie oferty do Polonii lub Polaków za granicą. Tak robi Poczta Kwiatowa (również w czołówce rankingu), która zajmuje się wysyłką kwiatów lub prezentów, zbierając zlecenia przez sieć. - Za granicą z naszej oferty korzystają Polacy pragnący zrobić przyjemność komuś w kraju. Do nich docieramy dzięki promocji w serwisach internetowych i prasie polonijnej - mówi Aneta Kowalska, marketing manager Poczty Kwiatowej.
Duży deficyt
W zagranicznym e-handlu Polska notuje jednak potężny deficyt. W ub. roku nasi przedsiębiorcy sprzedali do USA i rozliczyli przez Internet towary i usługi za 22,1 mln dol. Sami jednak w tym czasie sprowadzili zza oceanu dobra o wartości prawie dwukrotnie większej (41,1 mln dol.). Rok wcześniej przepaść ta była jeszcze większa.
Podobne dysproporcje dotyczą wszystkich głównych rynków, z których Polacy sprowadzają przez Internet towary. Do Niemiec Polacy wysłali przez internet 21,3 mln dol., w drugą stronę przepłynęło 15,6 mln dol. W przypadku Wielkiej Brytanii kwoty te wynosiły odpowiednio 30,1 mln dol. i 18,3 mln dol. Także w internetowych rozliczeniach z krajami Azji i Pacyfiku notujemy ogromny deficyt - wypłynęło tam 29,5 mln dol., wpłynęło do Polski niecałe 10 mln dol.
Więcej na ten temat przeczytasz wydaniu papierowym oraz e-wydaniu pierwszego numeru pisma "Bloomberg Businessweek Polska".