Podręczny wykrywacz raka

Proste domowe badanie urządzeniem podobnym do lusterka będzie ratować życie tysięcy kobiet.

Przyrząd do wykrywania raka piersi wygląda jak lusterko. Fot. materiał prasowy.

Rak piersi co roku dotyka w Polsce 13 tys. kobiet. 38 proc. z nich to przypadki śmiertelne. – Tymczasem to jest choroba w pełni uleczalna, o ile oczywiście zdiagnozuje się ją odpowiednio wcześnie – mówi dr Jacek Stępień, współautor medycznego wynalazku służącego do bezinwazyjnego wczesnego wykrywania patologii piersi.

Komisja Europejska zaleca badania diagnostyczne co 24–36 miesięcy. Ale nowotwór złośliwy w sześć miesięcy może przejść z fazy ograniczonej do stadium z przerzutami. Powstaje więc tzw. luka diagnostyczna. Lekarze zalecają kobietom, by wypełniły ją własnym badaniem, tzw. palpacyjnym – ale pozwala ono wyczuć guza w już dość zaawansowanym stadium.

Rozwiązaniem jest termografia. Podwyższony metabolizm komórek nowotworowych skutkuje ich wyższą temperaturą na tle zdrowej tkanki. Termografia to wychwytuje i alarmuje o nieprawidłowościach jeszcze w fazie przedinwazyjnej. Z kolei zimniejsze skupiska komórek mogą wskazywać na torbiele. Na tej technologii dr Stępień oparł urządzenie, które nazwał Braster. – Istotną różnicą jest już 0,7 st. C – tłumaczy.

Urządzenie ma kształt lusterka. Kobieta przykłada je do piersi, a kolory na ciekłokrystalicznej powierzchni informują o anomaliach termicznych. Dla dotychczasowych metod profilaktycznych – mammografii i badania klinicznego – tester nie jest konkurencją, lecz uzupełnieniem. – Takie badanie powinno wejść kobietom w nawyk niczym mycie zębów. Użycie wszystkich tych metod w stosownej kolejności daje 99 proc. pewności wykrycia raka – podkreśla dr Stępień.

Kto będzie produkował Brastera? Kiedy będzie można go kupić i za ile? – więcej dowiesz się z najnowszego numeru wydania papierowego i e-wydania „Bloomberg Businessweek Polska”.